Zmiany

Między Odrą a Bugiem "Szanowna Władza" budzi pejoratywne skojarzenia. Jednak "Toruńczyk" jest wyjątkiem. Próbuję nie popadać w górnolotny ton, ale inaczej się nie da. Oto bowiem wybiła dziś godzina 10.30 czasu gdyńskiego i dzwoni Andrzej Szufarski.

  • Jak ci się pływa? - pyta.
  • Czasem na brzuchu, czasem na plecach - mówię.
  • A czym częściej?
  • Częściej to bez płetw - wyjaśniam.
  • Twoje szczęście, bo napisałem ci trening i tam płetw nie ma.

I to jest kwintesencja Szufarskości w toruńskim ruchu masters. Andrzej zadzwoni, zamartwi się, trening napisze, przeprowadzi, doradzi, poinformuje o nowościach, załatwi wsparcie, zorganizuje zawody, uhonoruje specjalnych gości, wódki się napije. Każdy dopisałby swój kawałek. Tym bardziej zdziwiony byłem, gdy Szufar ciągnął rozmowę dalej:

  • Zrezygnowałem z pełnienia funckji kierownika sekcji. Szefować będzie Magda Bolewska, bo jest młoda i wie, jak obsługiwać smartfona.
  • Aha - mówię. - Dzięki temu szybciej pływa.
  • Tak. A Sławek Prędki prowadzi treningi, bo przecież Magda nie może robić wszystkiego.

Szufar jest oczywiście miłym człowiekiem i nie omieszkał docenić wkładu każdego z osobna: od Mirki i Eli począwszy, a na ratowniku w "Ósemce" skończywszy. Nie było mnie na piątkowym zebraniu "Toruńczyka", bo wychodziłem z pracy w momencie, gdy zaczynaliście obrady. Jestem jednak pewny, że wszystko odbyło się według zasad fair play i przy kupie śmiechu. Andrzejowi należą się wielokrotne podziękowania za lata poświęcenia i za osobowość spajającą całą grupę w jedno. Andrzej jest zarówno marketingowcem, jak i menedżerem.

Jednak idzie nowe. Magda będzie rewelacyjnym szefem, ponieważ śmieje się w odpowiednich momentach "pokazów" Roberta Burneiki, a to musi być naczelny walor nowej kierowniczki tej kolonii. Poza tym oczywiście wiedza, jak wyłudzać kasę z funduszy unijnych i polepszyć ściągalność składek członkowkich. Ale to na marginesie. Magda! Życzymy Ci wielu sukcesów zawodników "Toruńczyka", w tym i Twoich własnych.

Mobilizującym posunięciem jest mianowanie Sławka Prędkiego Dyrektorem ds Wytrenowania i Wydolności. Zrobię wszystko, żeby co najmniej raz w tygodniu zajeżdżać do Was na trening do "Ósemki" i poddać się rygorom trenera. Rzeźbienie na gdyńskich rubieżach Torunia efekty daje, ale sądzę, że forma urośnie wprostproporcjonalnie do szorowania gębą po posadzce po zakończeniu treningu u Sławka.

Toteż do zobaczenia w Toruniu. Niebawem.

Marcin Mykowski

Nowe sekcje

Medale

Gold419
Silver376
Brown280

Zawody w Toruniu

Tmt_2019

Tmt_junior_2019

Galeria