Zdjęcia z Mistrzostw Europy na Ukrainie

Szczegółowe wyniki



3.09.2011 - Sobota

Każda podróż uczy...Tym razem wiemy, że lot którego nie ma na liście odlotów jednak może lecieć. Cało i zdrowo w zasadzie bezproblemowo, jednak z dużą dozą obserwacji "socjologicznych" dotarłyśmy do Yałty.



4.09.2011 - Niedziela

EURO 2012 na Ukrainie? To chyba nie był najlepszy pomysł, bardzo delikatnie i z właściwym politykom sposobem bycia, rzecz ujmując. Staliście kiedyś niemal godzinę w kolejce do autobusu, który upycha tyle osób, że głowy wystają im przez okna, a na pewno część kończyn za nimi dynda. Bilety autobusowe? Jakie bilety? Kierowca upycha pasażerów jak sardynki, a później wyłącza silnik i zbiera kasiorę przeciskając się przez i tak już ściśnięty tłum. Folklor specyficzny, w szczególności, gdy pasażerami są świeżo obkupieni Ukraińcy wracający z bazaru. Mmmm, cóż za zapachy docierają wówczas do nozdrzy:)...

Dzisiejszy dzień, po porannym treningu, zorganizowałyśmy pod znakiem Red Bull Clif Diving czyli zawodów w skokach ze skał z ewolucjami z wysokości około 30 metrów. W tzw. Jaskółczym Gnieździe w okolicy Yałty odbywał się dzisiaj finał światowych zawodów, w związku z tym i nas tam nie mogło zabraknąć:). Jutro zaczynamy pierwsze starty...oby były one tak spektakularne jak dzisiejsze skoki:). Trzymajcie mocno kciuki!



 5.09.2011 - Poniedziałek

1 dzień Mistrzostw za nami...Wasze kciuki i ciepłe słowa, które do nas dotarły urzeczywistniły marzenia:). Polska flaga zatrzepotała na podium Mistrzostw Europy Masters 2011, a dres Toruńczyka swoją bielą raził w oczy:). Mamy SREBRNY medal za 200 m stylem zmiennym (2:40,99), który wypływała Madzia i równie radosne 4 miejsce Kasi (2:50,...)!!!

Medal piękny, a jutro przed nami 100m motylkowym Kasi i 50m klasycznym Madzi. Ściskajcie wszystkie kończyny trzymając za nas kciuki:)!



6.09.2011 - Wtorek

Kiwamy głową na niedowiary...!!! Mamy nadzieję, iż uznacie, że trzymanie za nas kciuków nie idzie na marne:)!

Dzisiejszy dzień w rywalizacji zaczęła z sukcesem Madzia, startując na 50m klasycznym walczyła do ostatniego metra i dzięki temu zdobyła brązowy medal. Jej czas 0:37,00, czwarty czas 0:37,11. Zatem piękny brązowy medal wygrany 11 setnymi sekundy, dosłownie o paznokcie i rzutem na ścianę. Jednak trenowanie dopłynięć na treningach przynosi rezultaty:)

.

Kasia dzielnie i równie walecznie popłynęła 100m motylkowym. Najsymaptyczniejsze było w dystansie Kasi to, że w zasadzie do samej dekoracji byłyśmy przekonane, że zdobyła brązowy medal, a tu TAKIE fantastyczne zaskoczenie:)!

 

No i co obstawiacie jak nam pójdzie w środę? Robicie już zakłady...?



7.09.2011 - Środa

I jak? Kto wygrał? Oczywiście o Wasze wczorajsze zakłady nam chodzi...? A jak u nas? Ciekawi? To opowiemy Wam po powrocie:)... No dobrze nie będziemy się znęcać nad tak wytrwałym Klubem Kibica i już ślemy relację z dzisiaj.

Dzisiaj dzień startowy zaczęła Kasia. Morderczy i jeden z najcięższych dystansów w rywalizacji pływackiej (200m motylkowym) pokonała "śpiewająco" plasując się ostatecznie na trzecim miejscu i dorzucajac do wczorajszego srebra piękny brąz.

Niedługo po Kasi walkę podjęła Madzia płynąc 100m klasycznym i... podtrzymała brązową passę tego dnia. Do srebra tym razem zabrakło około 40 setnych sekundy, a zacięta rywalka, która wczoraj przegrała o 11 setnych brąz na 50 klasycznym nie dała tym razem za wygraną. Ach... gdyby basen był choć z metr dłuższy...:). Pozostaje nam jeszcze wspólna walka na 200 klasykiem już w piątek...

A po Madzi kolejny start należał do Kasi, która podjęła rywalizację tym razem na 400m dowolnym i choć dystans ten nie należy do jej koronnych uplasowała się na nim na pięknej piątej pozycji.

Jutro nasz wspólny start, obok siebie na torach na sprinterskich 50m motylkiem.

Do "przeczytania" jutro!



8.09.2011 r. - Czwartek

Dzisiaj było szybko, sprintersko i mknęłyśmy w wodzie niczym Ferrari 457, a przynajmniej tak się nam zdawało z perspektywy środowiska wodnego, w którym się znalazłyśmy tuż po sygnale startera. Gdyby ktoś zmierzył nam prędkość w czasie dzisiejszego dystansu 50m motylkiem (nota bene tak jak na kortach tenisowych mierzy się prędkość piłki:) mnkęłybyśmy chyba z 570 km/h! Tzw. wypływanie na 50 metrowym basenie niestety dało o sobie znać i na zmęczeniu organizmu po kilku dniach zawodów, wkładania wszystkich sił psychicznych i fizycznych w starty niewiele, ale troszkę nam jednak zabrakło... cóż sport!

Na dzisiejszym dystansie zostałyśmy sklasyfikowane na IV pozycji - Madzia z czasem 0:32,... i IX pozycji - Kasia z czasem 0:34,... Dzisiejszy motylek był ostatnim dystansem Kasi, a Madzi zostało tylko jutrzejsze 200 klasykiem... zobaczymy co z tego wyjdzie na taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakim zmęczeniu...:).

W celach relaksacyjnych, nie stroniąc jednak od wody wybrałyśmy się po raz drugi do Jaskółczego Gniazda, tym razem drogą wodną:). Poniżej zdjecie z Przewodniczącym Polskiej Komisji Masters - Andrzejem Skorykowem.



9.09.2011 - Piątek

Ha... no i ostatni dzień zawodów zaznaczony został naszym Toruńskim akcentem. HOOP, NOOGI, FINISZZZZZ, a szczególnie ten FINISZ...:)... Madzia dzisiaj dzielnie walczyła na 200m klasycznym, niemal przez całe 175m płynęła tuż za swoją rywalką z Danii, by na ostatnich metrach pokazać, że ból mięśni jest jedynie w głowie, a siła drzemie przede wszystkim w sercu:). Mamy kolejne SREBRO do kolekcji!

A kilka godzin później...:) pozostając nadal w środowisku wodnym, zdaje się jedynym właściwych postanowiłyśmy spełnić MARZENIA!!!



 

Nowe sekcje

Medale

Gold419
Silver376
Brown280

Zawody w Toruniu

Tmt_2017

Tmt_junior_2017

Galeria