Zdjęcia Mistrzostwa Świata w Szwecji

Szczegółowe wyniki



9.08.2010 - poniedziałek

Kończymy naszą bajkową opowieść...  doświadczenia MŚ pozwolą nam nadal pielęgnować naszą pasję, bo przecież "życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają nam dech w piersiach". A Toruńczyka nie zamienimy na nic, bo takich ludzi jak tu nie spotyka się często!!!



5.08.2010 - czwartek

Madzia zdecydowanie polubiła liczbę 10... zdobyła kolejny trzeci medal za zajęcie tego miejsca, tym razem na dystansie 200 m stylem klasycznym. Kasia za to na morderczym dystansie 200 m stylem motylkowym zajęła piękną 14 lokatę.



4.08.2010 - środa

Lekcja dnia dzisiejszego: Transport publiczny może nie mieć kół:)

Rybeńki (nazwane tak ze względu na zachowanie w środowisku cieczy) miały dzisiaj luz od wody poza płynami (cytat za: łubu dubu, łubu dubu tutaj mówi Prezes naszego klubu). W związku z czym postanowiły spożytkować wolny czas na zwiedzanie. Najpierw wybrały podróż tramwajem wodnym, który funkcjonuje w Szwecji dosłownie tak jak u nas autobusy – są przystanki, godziny przypłynięcia i odpłynięcia. Później Rybeńki odwiedziły Universeum – kompleks naukowy, którego główną atrakcją miał być pawilon z najprawdziwszymi lasami deszczowymi, biegającymi "na wolności" małpami, fruwającymi egzotycznymi ptaszkami i gigantycznymi motylami. Niestety Rybeńki poczuły się delikatnie mówiąc oszukane, bo poza jedną małą małpką i kilkoma ptaszkami niewiele z zapowiadanych atrakcji dojrzały ich oczęta. Jednak w związku z tym, że luz od płynów miał być dzisiaj całkowity, Rybeńki postanowiły zobaczyć jeszcze rekina… w którego miejmy nadzieję jutro się przerodzą!
  
 


3.08.2010 - wtorek

Mamy dwa REKORDY POLSKI!!!!! I drugi  MEDAL "w kolorze burgundu w odcieniu lila róż:)" - czyli medal za 10 miejsce na 200 metrów stylem zmiennym, który wywalczyła Madzia. Drugi Rekord Polski Madzia zrobiła wczoraj na 400 m stylem zmiennym, czasem 5:46,22 poprawiła stary Rekord Polski, który wynosił 6:07,49!!!

Zatem... dzisiejszy dzień przyniósł wiele dobrego:).

A zaczęło się tak... najpierw Madziula zrobiła nowy Rekord Polski na 200 m stylem zmiennym dopływając do ściany z czasem 2:39.64 (stary rekord 2:45.94). Później Kasik pięknie popłynęła 100 m stylem motylkowym, wygrała swoją serię i ostatecznie została sklasyfikowana na 16 miejscu. Warto dodać, że pierwsze 50 metrów zaczęła szybciej niż wczorajszy sprint tym samym stylem. Na koniec dzisiejszego dnia (jakby wrażeń było mało) Madzia płynęła jeszcze 50 m stylem klasycznym, walczyła pięknie, jednak zmęczenie po 200 zmiennym dało się we znaki, zabrakło niewiele do medalowej pozycji... ale 11 miejsce też nas cieszy!!!

  

Bardzo dziękujemy za wszystkie ciepłe słowa, które docierają do nas z Polski. Jesteście niesamowici! Dla ukazania Waszej wielkości dzisiejszy e-mail zatytułowany  Do Jejmości Królówny i Najaśniejszej z Gwiazd, który rozbawił nas do łez: Jaśniepanny! Rzeczywiście 50-tka weryfikuje przygotowanie fizyczne i wytrenowanie! Nikt jednak nie obiecywał że pójdzie łatwo! Wielkie wyniki rodzą się (dosłownie) w bólach! Mimo to jesteście Wielkie! Na ostatnim treningu (w poniedziałek) komentowaliśmy Wasze sukcesy! Bravo! Cały czas jesteśmy z Wami! Tworzycie przecież historię naszego klubu! Wszyscy trzymamy za Was kciuki!


2.08.2010 - poniedziałek

Lekcja dnia dzisiejszego: Masters musi pływać tak długo, aż przeżyje swoich rywali, wtedy zostaje Mistrzem Świata. Jesteśmy w połowie stawki...

Dzisiaj przeżyłyśmy zabójczy dystans 400 m stylem zmiennym Madzi, z którego wniosek jest jeden: przed startami na zawodach tej rangi zdecydowanie więcej trzeba pływać na basenie 50 metrowym. Madzia, aż do 300 metra liczyła się w stawce i walczyła o miejsce w pierwszej piątce... niestety sił zabrakło. Wierzymy jednak, że jest to kwestia do nadrobienia... po powrocie do kraju ruszamy z treningami ogólnorozwojowymi: bieganie i siłownia, wzmocnią nogi i za rok na Mistrzostwach Europy na Jałcie nikt nie będzie nam straszny:). Ostatecznie do znalezienia się w pierwszej medalowej dziesiątce zabrakło Magdzie tylko 38 setnych sekundy... niewiele, a jednak wiele...

Kasia mimo zapalenia spojówek i kontuzji barku podjęła się walki na sprinterskim dystansie 50 m stylem motylkowym. Ból barku kosztował ją jednak zbyt wiele, by w tak wyrównananej stawce i do tego na dystansie na którym padł nowy Rekord Świata wejść do czołówki. Pomimo kontuzji znalazła się po środku stawki... co by było gdyby bark był sprawny, aż strach myśleć:)!!!

  

Jutro Kasia mimo wszystko chce spróbować swoich sił na 100 m stylem motylkowym, a Madzia będzie walczyć, aż w dwóch konkurencjach: 200 m stylem zmiennym i 50 m stylem klasycznym. Co z tego wyjdzie przeczytacie wieczorem:).



1.08.2010 - niedziela 

JEST MEDAL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Madzia zdobyła medal "w kolorze burgundu w odcieniu lila róż:)" - czyli medal za 10 miejsce na 100 m żabką! Jesteśmy z niej bardzo, bardzo dumne, zwłaszcza że kosztowało ją to strasznie dużo siły i bólu. Pierwsza 50-tka okazała się być zbyt szybka jak na długi basen,  Madzia wpadła trzecia na ścianę po połowie dystansu (0:36,82), co kosztowało "małą kotwicę" pod koniec dystansu, ale efekt końcowy i tak wspaniały! GRATULACJE DLA NASZEJ MADZI! 

Kasia dziś regenerowała siły po wczorajszym 800 m dowolnym, po którym ślad w postaci bólu i zakwasów w rączkach pozostanie pewnie na długo. Jutro od rana walczymy dalej, Madzia na 400 zmiennym, a Kasia na sprinterskim dystansie 50 m stylem motylkowym.



 31.07.2010 - sobota

Oj bolało, bolało i jeszcze raz bolało... Basen 50 metrowy zawsze weryfikuje rzeczywistość. 800 metrów stylem dowolnym jest jednym z trudniejszych dystansów i jak dzisiaj usłyszałyśmy jest też dystansem dla odważnych. Kasia podjęła się tego wyzwania, pierwsze metry szły według planu, odpowiednie tempo ustalone przed startem, które udało się utrzymać do 400 metra... jednak drugie 400sta przyniosło myśli samobójcze, nastąpił zgon (w żargonie pływackim zgon oznacza stan charakteryzujący się ustaniem oznak życia, spowodowany nieodwracalnym zachwianiem równowagi funkcjonalnej i załamaniem wewnętrznej organizacji ustroju). Wniosek z dzisiejszego dnia jest taki, że dystans ten trzeba jednak pływać systematycznie... No ale stało się, dla złagodzenia tej groźnej historii Kasia, choć ze łzami w oczach dopłynęła i była 22 co podobno jak na zawody rangi Mistrzostw Świata jest super osiągnięciem, tym bardziej, że już dzisiaj czyli pierwszego dnia Mistrzostw padły rekordy świata. Poziom zawodów jest imponująco wysoki.

Jutro wieczorem Madzia płynie 100 m stylem klasycznym na odkrytym basenie. Mamy nadzieję że warunki atmosferyczne do tego czasu się troszkę poprawią i nie będzie musiała płynąć przy zacinającym deszczu i wietrze, który zamiast pomagać cofa. Jednym słowem trzymajcie kciuki, żeby tak jak skoczkom narciarskim i jej wiatr wpadł "pod narty" - stopy i dłonie:).



30.07.2010 - piątek

godz. 13.30

Szwecja nie przywitała nas przyjaźnie, pada deszcz, baaaa nawet powiedziałybyśmy, że leje, choć wydaje nam się, że i to określenie nie pasuje do panującej tu pogody. Pierwsze wrażenie - niesamowite! Ilość mastersów z całego świata po prostu zadziwia. Całe zespoły, reprezentacje krajów z trenerami i panująca atmosfera specyficzna dla środowiska masters - uśmiech i humor. Dzisiaj w planach mamy jeszcze zapoznanie z basenem i trening dla rozpływania po kilkugodzinnej podróży w samolocie. A z dodatkowych atrakcji, czeka nas dzisiaj długie suszenie butów i ubrań, a także zakupy kaloszy i sztormiaków, bo w przeciwnym razie chyba rozpłyniemy się w strugach deszczu. Trzymajcie kciuki za nas i za pogodę!

godz. 21.30

Po próbie treningu, jaki chciałyśmy dzisiejszego wieczoru zrobić na długim, 50 metrowym basenie okazało się, że organizatorzy nagle zmienili wcześniejsze ustalenia i zamknęli wszystkie dostępne dla mastersów baseny 50 metrowe w mieście. Wzbudziło to spore oburzenie w środowisku, bo wielu zawodników, którzy dojechali do Goteborga w dniu dzisiejszym (w tym także my) nie mogło przed jutrzejszymi startami sprawdzić szybkości basenu, ścian nawrotowych, słupków i po prostu rozpływać się na długim basenie. Nam udało się jedynie przeprowadzić dzisiejszy wieczorny trening na 25-tce... na co nieukrywając jesteśmy złe - ale cóż nie będziemy walczyć z wiatrakami niczym Don Kichot z powieści Miquela Cervantesa. Organizacja zawodów na razie wzbudza kontrowersje wśród zawodników, jednak dobre humory ciągle dopisują... Warto dodać, że poszczególne konkurencje rozgrywane są na różnych basenach w mieście, a podział jest jeden: kobiety na jednym, mężczyźni na drugim basenie. Podział obowiązuje do tego stopnia, że  np. w dniu jutrzejszym kobiety nie mogą brać udziału w rozgrzewce mężczyzn! I gdzie tu tak bardzo podkreślana przez Unię Europejską równość szans w tym także równość płci? Ponadto, basen odkryty był dzisiaj zamknięty pomimo, że oprócz zwykłych przygotowań (trybuny, omegi itp.) nic się na nim nie działo. Podobne wątpliwości wzbudza kwestia voucherów, które miał otrzymać każdy z zawodników w ramach zgłoszenia. Vouchery co prawda są, ale zniżki przysługują tylko w przypadku, gdy kupuje się produkty w wybranych sklepach, wskazanych przez organizatorów na kwotę min. 250 zł. Oby większych niespodzianek już nie było...

Jutro rano niestety wstajemy wcześnie, bo jedynie od godziny 6.30 do 8.30 będzie możliwość treningu na basenie 50 metrowym, a jutro nasze pierwsze starty...



 

Nowe sekcje

Medale

Gold419
Silver376
Brown280

Zawody w Toruniu

Tmt_2019



Galeria