Artykuł na stronie Uniwersyteckiego Centrum Sportowego UMK


Szczegółowe wyniki zawodników Toruńczyk Masters


 

Czołem,

piszę do Was szeptem, bo za ostatnią moją korespondencję dostało mi się mocno i teraz mam zakaz pisania, nałożony przez Radę Regencyjną Oldboyów Międzyszkolnego Klubu Pływackiego „Toruńczyk” w Toruniu. Jednak mimo wszelkich przeciwności z tym związanych chcę Wam zameldować, że:

V Zawody Pływackie Masters „O Błękitną Wstęgę Wisły” 2014 – Puchar Polski Masters w Toruniu pod honorowym patronatem Marszałka Województwa Kujawsko - Pomorskiego Piotra Całbeckiego

odbyły się i zostały udokumentowane tutaj i tutaj
 
            Zawody zostały przygotowane pod każdym względem – nawet autostrada z Łodzi do Torunia została w całości oddana przed zawodami. Z Gdańska do Torunia też oddana, a i już wcześniej sprawdzona. Nowa, piękna pływalnia UMK, ze stalową ośmiotorową niecką, na zawody Mastersów oddana. Starówka toruńska posprzątana, zakonserwowana i na styl gotycki przerobiona. Międzynarodowy Festiwal Teatralny „Wtyczka i Kontakt” w Toruniu w terminie zawodów zorganizowany. Pozostało tylko zorganizowanie zawodów, ale to dla naszej paczki mały pikuś. Więc Bolesia, która zresztą zakazała mi nazywać Ją, czyli rzeczoną Bolesię, Panią Kierowniczką, w tajemnicy wysłała gdzieś w Internet zaproszenia i regulamin. Opracowała go siedząc na słupku startowym podczas treningu, korzystając z fachowości Sławka Prędkiego i Szufara, których przy nawrocie zatrzymywała lub spowalniała – przy pomocy twardej styropianowej deski – ustalając szczegóły, kolejność konkurencji i dystanse. Na drugim treningu, siedząc na murku od strony nawrotów – bo znów nie chciało się jej wskakiwać do wody (podobno była za ciepła i mocno paliła chlorem nozdrza), wydała dyspozycję Krzychowi, by zajął się kontaktami z głównym sponsorem zawodów, firmą NESTLE – upominki i nagrody dla zawodników. Tylko on to słyszał, bo się w porę nie zorientował i robił sobie wolne nawroty do kraula – pozostali, wiedząc co się święci, tego dnia robili nawroty jak błyskawica. Stanął Krzyś na wysokości tego zadania i już po raz piąty na naszych zawodach, znana firma Nestle wspomagała pływanie Masters. Artur nawiązał kontakty z kulturystami i wszyscy – tj. Artur, Grzesiu i Karol w ciężkim treningu siłowym przenieśli na I piętro basenu wszystko, a nawet więcej. Wymodelowali mięśnie, więc firma Profesjonalista (www.sklepprofesjonalista.pl) też nam pomogła. Podobnie jak pozostali sponsorzy, bez wsparcia których te zawody nie miałyby miejsca: rTechnologies (www.rtechnologies.pl); Poolmate (www.poolmate.pl); Salon Rowerowy (www.rowerytorun.pl); FST Sport Team. Nawet Aga – „spoko ogarniamy sprawę” – przysiadła na drugim słupku i załatwiła fundatora dyplomów WATERWORLD (www.waterworld.waw.pl) – projektu Maćka K. – tego troszkę szczuplejszego.
Na trzecim treningu Madzia siedziała na platformie startowej obok słupka i mocząc nogi (a paznokcie u nóg miała polakierowane nawet lepiej niż nasza Kasia – pływająca ostatnio na zawodach fantastycznie motylkiem) perorowała przez komórkę. Machała nam, żeby nie chlapać, bo załatwia sprawy, a na koniec, gdy mijaliśmy ją glajchem na rozpływaniu, powiedziała, że wszystko już załatwiła, a właściwie przyznała, że "samosięzałatwiło". Wszelkie transporty od wywrotki do dostawczaka zapewnił ze swojej firmy Budowlanej Urbet Sp.j. Maciek K. (ten troszkę masywniejszy), Kasia też załatwiła wszystko co mogła, Grażynka z Kancelarii Podatkowo-Ksiegowej Finplus (www.kancelaria-finplus.pl) opanowała na wyrywki przepisy i księgowość, Grześ ścigaczem przewiózł trzy tony medali, które załatwił gdzieś w hurtowni (podobno w Chinach) uważając, by podczas szybkiej jazdy, na medalach nie poplątały się biało-czerwone tasiemki.
Zawody odbyły się 24 -25.05.2014 r. – Magda – nasza Kierowniczka (trzeba zrobić coś z tą nazwą, bo ciągle na mnie krzyczy jak się do niej tak zwracam), w ramach reklamy zawodów, wymogła gdzieś baaardzo wysoko zbieżny termin wyborów w Polsce do Europarlamentu. Noclegi załatwiał Szufar. Dla wierzących w Domu Wędrowca, dla militarystów w pruskim Forcie IV, dla zabawowiczów w hotelach starówki, a dla ekologów na łasze wiślanej (łacha – to po kujawsko-pomorsku piaszczysta wyspa na rzece, pojawiająca się nagle i znikająca, z której najbardziej szybcy pływacy mogli nabrać żółtego piachu na budowę domku jednorodzinnego po powrocie – jak się tylko to im udało, nie z piachem, ale z powrotem na ląd stały z łachy).
Na kolejny trening Bolesia wparowała z laptopem, komputerem stacjonarnym i tabletem – oczywiście nie pływała, bo powiedziała, że panicznie boi się ryb słodkowodnych, a szczególnie okoni i szczupaków oraz obcierających się o nogi linów. Siedziała więc na słupku z przeciągniętym od gniazdka ratowników przedłużaczem elektrycznym z połamaną obudową, bo widziałem jak iskrzyło i Ją telepało, podczas naszych rozchlapanych nawrotów. Magda oczywiście twierdziła, że to z emocji – jak zobaczyła na ekranie ilość zawodników i czasy zgłoszeniowe. Podobno wtedy, na malutkim słupku, na skromnym treningowym basenie Mastersów, przyjmowała zgłoszenia z zagranicy i całej Polski, robiła listy startowe i informacje na omegatiming live sport, ale później okazało się, że to wszystko robił Prędki, a Madzia grała sobie w grę komputerową Mario – wersja z roku 1983 i podopowiadała nam jednym okiem co do techniki pływania. Na ostatni trening przed zawodami zdecydowała jednak nie przyjść wcale, co nie zaszkodziło oczywiście późniejszym wynikom sportowym, na usprawiedliwienie tej sytuacji mówiła, że jej paznokcie nie wyschły – suszarką suszyła, bała się zastosować opalarkę do drewna, bo start już był bardzo blisko i nie chciała spalić lakieru i palców. W szatniach po treningu, mówiło się jednak, że poleciała samolotem, ściągnąć aparaturę elektronicznego pomiaru czasu do Torunia. Ściągnęła też przymusem po drodze z okolic Trójmiasta, koleżankę Alę, która zresztą też ma coś wspólnego z wodą, bo podobno z rodziny Bobrów jest.
Kierowniczka przeczytała w Internecie na stronach mastersów przypadłość z zawodów w Czarnogrodzie, oraz jakie kary czekają kluby za brak aparatury na Pucharze Polski, a tu mieliśmy ustaloną cichaczem koncepcję pomiaru czasu zabytkowymi stalowymi stoperami, które znaleźliśmy w starych klamorach w kantorku na basenie MOSiR-u, podczas Błękitnej rok temu. Cała robota z czyszczeniem tych zegarków Sidoluksem poszła na marne. Nie było Bolesi, nie było z parę dni, ale wróciła z aparaturą, prosto na otwarcie zawodów. Z wysiłku – bo taszczyła w rękach osiem tablic torowych, nie mogła powiedzieć ani słowa. Tablice wrzuciła do wody i powiedziała, że jest przyzwyczajona do noszenia sześciu, a nie ośmiu. Szufar, który miał trzymać te tablice, cwanie przykleił się do mikrofonu i nie chciał go oddać Maćkowi pod pretekstem, że ten ma się już przygotowywać do 200 grzbietem. 
 
Uroczystości otwarcia zawodów dokonał Przewodniczący Rady Miasta Torunia – Pan Marian Frąckiewicz.
Dziękujemy serdecznie za przybycie na nasze zawody tak ważnej dla Miasta Torunia Osobistości.
Przybyła też Pani W. Majchrzakowska – mama Andrzeja.
 
Nie wiem jak Magda to załatwiła, ale w zawodach uczestniczył i wygrywał Sergii Fresenko. Złoty medalista Olimpiady w Moskwie z 1980 roku na 200 m st. motylkowym – zawodnik z klubu Aqua Kiev Masters (Ukraina). Przyjechali też nasi koledzy Mastersi z klubu Pregiel Kaliningrad (Rosja). A teraz o najważniejszej części zawodów, czyli wyścigu na 800 m stylem dowolnym kobiet i mężczyzn – „Memoriał Andrzeja Majchrzakowskiego”. Dziękujemy Mamie Andrzeja, że otacza ten wyścig swoją opieką i darzy sympatią. Dziękujemy, że wręcza nagrody i potrafi powiedzieć, że zwycięzcami są wszyscy, którzy dopłynęli.
Napracowała się nasza Bolesia, Podobno nawet przebrała się za 11 – letnią Darię Zielińską – najlepszą toruńską pływaczkę w kategoriach dziecięcych – i tak przebrana wręczała dyplomy i medale. Daria pomagała Krzysiowi, któremu od notorycznych uścisków oraz wręczania dyplomów i medali w czasie pierwszego i drugiego dnia omdlewały ręce. Dał z siebie wszystko (a bidak musiał jeszcze się wysilić na 100 dowoli i 100 koniem). Napracowali się wszyscy z Toruńczyka – np. znana toruńska kaligrafka Anita (ocena 5 w indeksie z przedmiotu pismo techniczne na wydziale telekomunikacji), wypisała ręcznie – wraz z pomocą Ali – podczas zawodów 1769 dyplomów – i zdążyła!!! Koleżanka Magdy cały czas dwoiła się i troiła. Pomagały jej dzielnie Mireczka, Grażyna i Anita. Te znane biuralistki, wyobraźcie sobie, panowały nad całą dokumentacją zawodów, a Magdzie nie zabrakło nawet jednego przygotowanego precyzyjnie wcześniej, dokumentu lub kwitu. A na dodatek wszystkie Panie, łącznie z Panią Szefową (trzeba wreszcie zmienić to słowo kierowniczka!) nosiły rozliczne karteluszki i uczniowskie tajne liściki pomiędzy sędziami pływania, pracującymi na poszczególnych torach, a sekretariatem zawodów oraz sędziami wyższych funkcji. Były na miejscu zaostrzone ołówki, flamastry, a nawet czerwony długopis dla Sędziego Głównego zawodów, orzekającego karę dyskwalifikacji. To wprost niewyobrażalne! Komentatorzy zachwycali barytonowym, radiowym głosem, a Jaro dodatkowo fachowością komentarzy doświadczonego trenera. Szufar puszczał wspaniałą muzykę, aż go przegonił Prędkas, bo młodszy i silniejszy. Nawet lekarz – Pan Andrzej – na funkcji bardzo odpowiedzialnej w służbowej hierarchii zawodów, a prywatnie bardzo spokojny i miły człowiek był widziany na podium dla zwycięzców Błękitnej.
Nie wstydźmy się powiedzieć wprost, że się udało i ze względu na sportowe wyniki bardzo opłaciło. Na zawodach padło 14 wyników lepszych od Rekordu Polski (z wynikami S. Fresenki – Kijów – 18). W zawodach uczestniczyło ok. 200 zawodników masters. Toruń i nowe Uniwersyteckie Centrum Sportu zrobiły na zawodnikach – w dużej części mistrzach międzynarodowego i krajowego pływania, którzy z „niejednego pieca chleb jedli”, duże wrażenie. Gospodarz zawodów – Toruńczyk Masters – wypadł wspaniale. Indywidualnie zawodnicy naszego klubu zdobyli 64 medale w tym 32 złote, zajmując drużynowo po MWT (Warszawa) drugie miejsce. Oby tak dalej – minimum do równej, 10. rocznicy Błękitnej.
 
P.S. Nieodebrane dyplomy i medale przekażemy podczas Mistrzostw Polski w Olsztynie nieodpłatnie.
 

 

Nowe sekcje

Medale

Gold419
Silver376
Brown280

Zawody w Toruniu

Tmt_2019



Galeria